wtorek, 26 maja 2015

‘’ Nie możesz się wściekać z powodu prawdziwego zakończenia. To na sztuczne happy endy powinnaś się wkurzać.’’

Hej!!!
  Znowu długo mnie nie było, ale to dlatego, że nie chciałam dodawać postu bez zdjęć. Dzisiaj przychodzę do was z recenzją książki, która zmiażdżyła mnie emocjonalnie.Pomimo początkowej niechęci do tej książki, z powodu rozgłosu mogę śmiało stwierdzić, że już dawno nie czytałam książki, którą aż tak bym przeżywała. A mianowicie chodzi mi o książkę Collen Hoover Hopeless.

  

Od teraz, gdy będę się czegoś bała, spróbuję pomyśleć o niebie, a ono być może pozwoli mi się znów uśmiechnąć, ponieważ niezależnie od wszystkiego będzie piękne

 Główna bohaterka-Sky jest adoptowana, nie pamięta niczego z pierwszych lat swojego życia. Teraz dziewczyna mieszka ze swoją opiekunką Karen. Jej najlepsza przyjaciółka Six, nie mająca najlepszej opinii namawia dziewczynę, aby ta zapisała się do szkoły. Sky swoje pierwsze dni w szkole przeżywa nie ciesząc się sympatią rówieśników, jednak zaraz udaje jej się zdobyć przyjaciela. Poznanie Deana Holdera wydawałoby się tylko kolejnym faktem z życia dziewczyny, ale czy na prawdę tak jest? To ten chłopak wprowadza zamęt w życiu dziewczyny, pozwala odkryć jej prawdę o sobie i nie tylko...

Muszę Ci podziękować za wszystko. Dziękuję za danie mi odwagi, abym zawsze zadawała pytania, nawet kiedy nie chcę odpowiedzi. Dziękuję za kochanie mnie tak, jak mnie kochasz. Dziękuję za pokazanie mi, że nie zawsze musimy być silni, żeby być przy sobie-że w porządku jest być słabym, tak długo jak jesteśmy razem. I dziękuję za odnalezienie mnie po tych wszystkich latach. Ale najbardziej dziękuję Ci za stracenie mnie tyle lat temu... bo moje życie nie byłoby takie samo gdybyś nie odszedł.

Książka z pozoru wydająca się typowym romansidłem dla nastolatek, okazuję się najbardziej zakręconą, a zarazem niedającą się od siebie odciągnąć historią. Książkę polecam wszystkim, ja z pewnością sięgnę po kolejną część.

Nie będę życzyć sobie idealnego życia. Rzeczy, które przewracają cię w życiu są testami, zmuszają cię do wybrania między poddaniem się i leżeniem na ziemi, a otarciem kurzu i powstaniem jeszcze wyżej niż stałeś zanim zostałeś przewrócony. Wybieram stanie wyżej.

Czytałyście tą książkę? Jakie macie o niej zdanie?

sobota, 2 maja 2015

"Jutro będzie lepiej... Jutro zmienię coś, zmienię siebie"

Hey!!!
Jak często dzieje się tak, że planujecie coś zrobić, a potem odkładacie to na później, jutro? A na koniec okazuje się, że i tak tego nie robicie? W moim przypadku zdarza się to bardzo często, przypadki typu: nauczę się jutro, jutro zacznę ćwiczyć i tego typu zdarzają się bardzo często. Właśnie dlatego postanowiłam dodać post na temat organizacji czasu.
 

Osobiście jestem bardzo roztrzepaną osobą, potrafię wszystko zgubić, zapomnieć o każdej możliwej rzeczy i stracić pół dnia na szukanie czegoś co leży na swoim miejscu. Jednak w ostatnim czasie doszłam do wniosku, że muszę się ogarnąć bo nie dam tak dłużej rady. Z tego powodu spędziłam parę godzin w poszukiwaniu przydatnych patentów i zamierzam się z wami podzielić :)
Prowadź kalendarz orz listę rzeczy do zrobienia
Ja powiesiłam sobie listę na szafie (w końcu tam zaglądam codziennie), a kalendarz leży na biurku. Za każdym razem gdy się uczę zajrzę do kalendarza i pamiętam, że będę miała sprawdzian, kartkówkę itp. Co do listy rzeczy do zrobienia, jest dobra w przypadku obowiązków domowych i ćwiczeń :)
Najtrudniejsze rzeczy rób na początku
Gdy zaczniesz od robienia tego czego najbardziej nie lubisz, każda kolejna rzecz będzie przyjemniejsza. A poza tym te rzeczy za pewne zajmą Ci chwilę, a będziesz mieć je z głowy.
Przestaw zegarek o 5min.
Idealny sposób dla osób, które często się spóźniają. Kiedy będziesz się spieszyć nie pomyślisz o tym, że przestawiłaś zegarek, a na pewno się nie spóźnisz :)
Jeśli coś robisz nie siedź w międzyczasie na Facebooku!!!